Jak microzarządzanie niszczy inicjatywę?

⏱ Czas czytania: 1 minuta

Bóg rezygnuje z mikrozarządzania na rzecz tworzenia relacji z człowiekiem.

Chociaż zdajemy się na Opatrzność Bożą, to nie zwalnia nas to z odpowiedzialności za swoje poczynania. Wolna wola, o której mowa w Słowie Bożym, ubogaca nas do współpracy w kreowaniu dzieł Bożych. Nie idąc ślepo za poleceniami, ale dodając do nich wartość naszego indywidualnego, wewnętrznego bogactwa w postaci oryginalnych darów i zasobów.

Zdarzają się momenty, kiedy próbujemy wszystko za bardzo kontrolować, blokując przepływ, jednak istnieje niebezpieczeństwo dryfowania w złym kierunku.

Wiedząc, że nie jesteśmy sami, warto podejmować inicjatywę. Lepiej działać, zamiast utknąć w biernym oczekiwaniu i po prostu ślepnąć na rzeczywistość.

Bóg zrobi wiele dla nas i za nas, ale też nie chce zabierać nam poczucia sprawczości w naszym życiu. Daje nam przestrzeń do odnajdywania właściwej drogi i wyjścia z pustyni, chociaż trwa to czasem latami. Jego pozaziemska cierpliwość jest nieodzowną przestrzenią do podejmowania niezmierzonej ilości prób, aż nasze działania staną się tak spójne, aby każda kolejna była bardziej trafna.

Bóg jest dla nas w każdym momencie i jest gotów nas wspierać w najmniejszych zadaniach, kiedy jesteśmy już totalnie przygaszeni i zmęczeni, by być naszą siłą w słabościach. Jednak po czasie prób niezmiernie raduje się i wypełnia Go duma, widząc, jak dobrze żyje się nam w świecie, który dla nas stworzył, oraz kiedy widzi nas korzystających z Jego mądrości, jaką nam pokazał.

Czy nie zastanawiało Cię nigdy, jak to jest, że kiedy o czymś myślisz i tego potrzebujesz, dzieje się to czasem natychmiastowo lub pojawia się sytuacja albo osoba, która okazuje się aniołem? Często nie łączymy prostych zdarzeń z działaniem Bożym w nich, ale właśnie te proste, mało zauważalne rzeczy są stworzone przez Niego dla nas, abyśmy stali się zarządcami Jego darów.

Czy wciąż czekasz na polecenia, czy wędrujesz w wierze?

Dodaj komentarz