Jedno spojrzenie w oczy…

Ten wpis przeczytasz w 2 minuty.

Twój progres jest też progresem wszystkich, którzy w jakiś sposób towarzyszyli Ci na tej ścieżce. Kiedy idziesz w górę, ciągniesz za sobą resztę, przecierasz szlaki i stajesz się przykładem, że nawet z najtrudniejszej sytuacji w życiu jest wyjście – nie jako motywacyjny szmelc, ale jako autentyczny, chodzący dowód.

Bliska mi osoba opowiedziała mi kiedyś historię firmy, w której pracowała. Pewien mężczyzna przez całe życie nosił w sobie pragnienie założenia własnego biznesu. Miał mnóstwo pomysłów, które jednak nie przyniosły sukcesu. Ostatecznie wpadł na jeden pomysł – nie jest to jednak happy end, którego można by się spodziewać. Firma zaczęła przynosić dobry przychód, ale laury zebrał jego syn – to on rozwinął firmę i zobaczył owoce.

Innym razem przeczytałam jak Brian Tracy przyznał się, że pewności siebie uczy się od swojego syna, chociaż sam pisał książki z zakresu psychologii sukcesu i uczył ludzi, jak wzbudzić w sobie tę pewność.

Jakie to piękne, że nasze życie jest złożone i stanowi jeden element dużej układanki, w której nawet najmniejszy element jest istotny.

Dzieci uczą się od swoich rodziców, a rodzice od swoich dzieci.

Jesteśmy tu tylko na chwilę, ale mamy swoją misję do zrealizowania. Bywają momenty, kiedy misja innych wydaje się bardziej atrakcyjna niż nasza własna, ale często wynika to z zapomnienia o wadze naszego powołania i sensie działań.

Jesteśmy unikatami, a nasze oczy kryją historię – choć potrafią ją dostrzec nieliczni.

Czy wiesz, że nasze serce zawiera neurony podobne do tych w mózgu? Naukowcy nazywają to koherencją serca i umysłu, a duchowni opisują to jako metanoię. Jedno jest pewne – nikt nie zaprzeczy, że najszczęśliwsi i najpełniejsi jesteśmy wtedy, gdy jedno i drugie ze sobą współpracuje.

Niektóre odpowiedzi przychodzą dopiero wtedy, gdy jesteśmy na nie naprawdę gotowi.
W końcu doczekam się swojego Izaaka.

P.S. Może Ty też czekasz na swój przełom, na moment, w którym Twoje serce i umysł w końcu zaczną mówić tym samym językiem?

Dodaj komentarz